Pierwsza ważna kwestia to gotowe karmy dla psów. Odradzam kupowania przypadkowych karm w supermarkecie, ponieważ mogą mieć wiele sztucznych dodatków i są niezbyt dobrej jakości. Jeśli już musimy dać psu karmę, wybierajmy te polecane marki – Purina, Royal Canin. Gdy przez jakiś czas będziemy podawać psu karmy takie jak Pedigree, czy Chappi nic mu się nie stanie, jednak całkowicie odradzałabym gotowe karmy ze sklepów. Mimo wszystko dla psa najlepsze jest to, co naturalne – mięso, czasami warzywa… Nie obawiajmy się, gdy pies ostatnio bardziej lubi jeść warzywa i owoce (np. marchewka, jabłko, wiśnie, winogrona). Psy wiedzą, co jest dla nich dobre, a to dostarcza mu tylko witamin. Nie oznacza to oczywiście, że odstawimy mięso i zrobimy z psa wegetarianina. Zwierzęcy organizm jest nieco inny od ludzkiego i często potrzebuje innych składników. Przypominam, że przodkowie psa domowego to zwierzęta mięsożerne! W przypadku karm – mówi się, że lepiej nie mieszać karm gotowej z przygotowanym samodzielnie posiłkiem. Jeśli już daje się jedno z nich, to oddzielnie. Polecane jest dawanie psu posiłków zawierających tłuszcze, (chociaż nie w przesadnej ilości), bo zawiera witaminy i dodaje energii.
U szczeniaków jest nieco inaczej. W pierwszych 4 tygodniach życia żywią się one mlekiem matki. Tylko mleko od matki zapewnia składniki potrzebne do rozwoju małego psa. W ciągu pierwszych dni zalecane jest nie dawać im żadnych innych pokarmów. Ich organizm nie jest jeszcze przystosowany do spożywania innych posiłków. Po 4 tygodniach oprócz koniecznego mleka matki powoli zaczynami karmić szczeniaki karmą (najlepiej mokrą) przystosowaną oczywiście dla szczeniaków. Tutaj szczególnie nie należy eksperymentować z karmami. Ilość kalorii w posiłku dla szczeniąt powinna być nie mniejsza niż 450 kcal na 100 gramów. Gdy szczeniak jest coraz starszy, karma stopniowo staje się jego głównym posiłkiem. Tutaj najlepiej podawać gotowe karmy, które mają odmierzone wszystkie składniki potrzebne szczeniakom.
Pomijając żywienie szczeniaków, konieczne jest dawanie psu od czasu do czasu kości. Kość wzmacnia oraz piłuje zęby. Nigdy jednak nie dawajmy psu kości wieprzowych, drobiowych oraz z kurczaka! Te ostatnie kruszą się na ostre kawałki i mogą pokaleczyć gardło psa. Oprócz tego zawierają małą ostrą kostkę, również niebezpieczną. Dla zdrowia i higieny zębów oprócz gryzienia kości warto byłoby przeczyścić psu zęby. Wiele psów nie dałoby sobie wyczyścić ich szczoteczką, dlatego polecam raz na jakiś czas (nie codziennie, jak to piszą producenci) przekąskę Denta Stix od Pedigree, która lekko oczyszcza zęby i ponoć zapobiega pojawianiu się kamienia nazębnego. Nie wierzmy też do końca producentom, i, tak jak już wspomniałam wszystko należy stosować z umiarem. Za wszelką cenę unikajmy też słodyczy i wszelkich słodkich potraw! Nie dość, że tak jak u ludzi, są szkodliwe dla zębów, ale u psów mogą mieć działanie rakotwórcze, skłonności do tycia, oprócz tego wywołać wiele innych groźnych chorób. Słodycze należy mieć przed psami łakomczuchami schowane. Oprócz kości wieprzowych, drobiowych, z kurczaka i słodyczy NIE dawajmy również roślin pryskanych i strączkowych (np. fasola, groch).
Codzienne zmieniajmy psu wodę na świeżą, w lecie nawet kilka razy w ciągu dnia. Woda nie powinna być za ciepła, aby pies mógł się ochłodzić, ale też nie zbyt zimna, bo może przeziębić gardło. Miskę z wodą stawiajmy w jednakowym miejscu/miejscach, nie zmieniajmy co jakiś czas jej położenia, aby pies zawsze wiedział, gdzie może się napić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz